Mały kaktusik jest już gotowy do adopcji
Ten hipermarket mam po drodze z pracy do domu. Na szczęście. Na szczęście potrzebowałam zrobić zakupy. Na szczęście dla niego. Siedział na zewnętrznej wystawie kwiaciarni, dwa metry od wejścia do wielkiego sklepu. Malutki, brudny, głodny i zmarznięty. Bardzo głośno płakał. Mijało go setki ludzi - nikt się nie zainteresował wołającym o zmiłowanie kociakiem. Z pomocą Pani prowadzącej kwiaciarnię udało mi się przestraszonego smyka złapać. Od niej też dowiedziałam się, że kociak siedzi tu i płacze od samego rana. Zawieziony do weterynarza, zapatulony w kocyk - zasnął w czasie obcinania pazurków. Był wykończony, nie przeżyłby nocy.
Ale to młodziutkie kocię, szybko zregenerował siły i okazało się, że wcale nie jest dzieckiem dzikiej kotki, jest całkowicie oswojony, kocha cały świat, z człowiekiem na czele. Bezceremonialnie pakuje się na kolana, zagląda w oczy i nadstawia do głaskania. Nie boi się też psa, z którym chwilowo przyszło mu mieszkać - wręcz się do niego przytula.
Mały Kaktusik jest już gotowy do adopcji, został odrobaczony i zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia, jest zaczipowany, ma dopiero około 3 m-cy. Szuka domu, który pokocha tego malca na zawsze, domu, który da mu ciepło aż do końca jego kociego życia. Kaktus może mieszkać z innymi kotami i / lub z przyjaznym psem. Jeden raz już miał prawdziwy fart - pod tym wielkim sklepem wypłakał sobie dom tymczasowy. Czy szczęście uśmiechnie się do niego po raz drugi?
kontakt: ingac@interia.pl tel. 604 360 470 po godzinie 17.00
Rodowód: Bez rodowodu Płeć: Samiec Wiek: Młody Miejscowość: Łódź